(set: $e1 to false) (set: $e2 to false) (set: $e3 to false) (set: $e4 to false) (set: $e5 to false) (set: $e6 to false) (set: $e7 to false) (set: $e8 to false) (set: $e9 to false) (set: $e10 to false) (set: $e11 to false) (set: $e12 to false) (set: $e13 to false) (set: $e14 to false) (set: $e15 to false) (go-to:"Leksja pierwsza") (align:"==><===")[<img src=https://i.imgur.com/l7uktKi.png" width="630" height="630">] LOCKDOWN LEGACY: ŁÓDŹ [[Rozpocznij historię ->START]] [[Zobacz tekst kuratorski]] [[Przejdź do napisów końcowych ->creditsy]] [[Zobacz zdobyte osiągnięcia -> achiki]] Wybuchła pandemia. Zamknęli mi uniwersytet. Zajęcia są prowadzone w trybie zdalnym. W sumie nie jest wcale aż tak źle. Jedyne czego szkoda to znajomych, z którymi spędziłem jedynie semestr. [[Na szczęście ta cała pandemia nie potrwa zbyt długo]]. Lockdown Legacy: Łódź - Tekst kuratorski: Od marca 2020 roku w Polsce obowiązywał stan zagrożenia epidemiologicznego choroby COVID-19. Okres kilku miesięcy całkowitego lockdownu a potem kolejne fale koronawirusa, mocno odbiły się na psychice wszystkich, w tym młodzieży. Zamknięte zostały szkoły / placówki oświatowe, a lekcje zostały przeniesione w świat wirtualny. Uczniowie i studenci musieli zmagać się z kolejnymi obostrzeniami, ryzykiem zakażenia oraz długim okresem izolacji i zamknięcia. Lockdown Legacy: Łódź jest, jak sugeruje tytuł, pracą dotyczącą miasta Łodzi w szczytowym okresie pandemii. Praca wywodzi się ze wspólnych doświadczeń związanych z okresem pandemii. Ukazuje ona różnice w życiu codziennym, jak i szkolnym polskiej młodzieży. Rolą projektu jest ukazanie tego, jak autorzy w perspektywie czasu postrzegają okres nauczania zdalnego. Przedstawione wydarzenia są ukazane z przymrużeniem oka. Opowiedziana historia chce przekazać poczucie nostalgii zmieszane z ulgą, że nauczanie zdalne się zakończyło. Innym istotnym celem tego dzieła jest popularyzacja Łodzi. Umiejscowienie akcji w tym mieście oraz wykorzystanie zmodyfikowanych zdjęć jego ulic potencjalnie może zachęcić użytkowników spoza tego obszaru do poszerzenia swojej wiedzy o Łodzi lub odwiedzenia jej w celach turystycznych. Projekt ten, tworzony od początku marca do końca maja 2023, funkcjonuje w formie interaktywnego tekstu cyfrowego, pozwalając jego użytkownikowi eksplorować trzy alternatywne ścieżki fabularne, przedstawiające odmienne spojrzenia na pandemię. Dzieło będzie możliwe do doświadczenia dla każdej osoby z dostępem do internetu. Hipertekst został stworzony przez energiczną i zróżnicowaną grupę studentów Wydziału Filologicznego Uniwersytetu Łódzkiego, połączonych wspólną misją popularyzacji tematu. Jest to wynik wielotygodniowej pracy naszych scenarzystów, programistów i specjalistów od mediów społecznościowych. Pierwsza wizja projektu powstała podczas jednego z towarzyskich posiedzeń. W trakcie rozmowy twórcy, członkowie zespołu Legacy Team, zaczęli rozważać nad nieustannie biegnącym czasem oraz tym, jak wszystko wokół ich się zmienia. Ze względu na to, że członkowie zespołu rozpoczęli studia w trakcie trwania pandemii, ich dotychczasowe życie studenckieróżni się od tego, jakie miały możliwość przeżyć wcześniejsze roczniki. Jako zespół, życzymy wszystkim użytkownikom pozytywnego doświadczenia związanego z naszym tekstem. Zapraszamy nie tylko naszych rówieśników, ale wszystkich zainteresowanych na prezentację pracy na terenie Uniwersytetu Łódzkiego. Skład zespołu: Patryk Grzelewski, Bartosz Janasik, Jakub Klimacki, Kacper Kołatek, Fabian Lutek, Zuzanna Pytel, Borys Szafrański, Noemi Wrzos Kierunek studiów: nowe media i kultura cyfrowa Opieka: Daniel Sołtysiak [[Wróć do menu ->Leksja pierwsza]] Lockdown Legacy Team: Borys Szafrański - Przewodzenie zespołem i programowanie Jakub Klimacki - Social Media i programowanie Kacper Kołatek - Social Media Patryk Grzelewski - Social Media Bartek Janasik - Scenariusz Noemi Wrzos - Scenariusz Zuzanna Pytel - Scenariusz [[Wykorzystane obrazy]] [[Zobacz zdobyte osiągnięcia -> achiki]] [[Wróc do menu ->Leksja pierwsza]] Zdobyto $es z 15 możliwych zakończeń (if:$e1 is true)[Zdobyłeś zakończenie: Oddaj Fartucha] (else:)[Zakończenie ukryte] (if:$e2 is true)[Zdobyłeś zakończenie: Praca u podstaw] (else:)[Zakończenie ukryte] (if:$e3 is true)[Zdobyłeś zakończenie: Bez przebaczenia] (else:)[Zakończenie ukryte] (if:$e4 is true)[Zdobyłeś zakończenie: I fought the law] (else:)[Zakończenie ukryte] (if:$e5 is true)[Zdobyłeś zakończenie: Kulinarne Rewolucje ] (else:)[Zakończenie ukryte] (if:$e6 is true)[Zdobyłeś zakończenie: Cold Case] (else:)[Zakończenie ukryte] (if:$e7 is true)[Zdobyłeś zakończenie: Zagadka rozwiązana (?)] (else:)[Zakończenie ukryte] (if:$e8 is true)[Zdobyłeś zakończenie: Perswazja: Zero] (else:)[Zakończenie ukryte] (if:$e9 is true)[Zdobyłeś zakończenie: Przyjaźń cenniejsza od mrówkojadów] (else:)[Zakończenie ukryte] (if:$e10 is true)[Zdobyłeś zakończenie: Ignorancja jest błogosławieństwem] (else:)[Zakończenie ukryte] (if:$e11 is true)[Zdobyłeś zakończenie: Najwyższa forma dojrzałości obywatelskiej] (else:)[Zakończenie ukryte] (if:$e12 is true)[Zdobyłeś zakończenie: I żyli długo i szczęśliwie] (else:)[Zakończenie ukryte] (if:$e13 is true)[Zdobyłeś zakończenie: Roadkill] (else:)[Zakończenie ukryte] (if:$e14 is true)[Zdobyłeś zakończenie: Nauka - Lubie to] (else:)[Zakończenie ukryte] (if:$e15 is true)[Zdobyłeś zakończenie: Zielona Utopia] (else:)[Zakończenie ukryte] [[Wróc do menu ->Leksja pierwsza]] OBRAZY WYKORZYSTANE Z NASTĘPUJĄCYCH ŹRÓDEŁ: www.gov.pl www.wikipedia.org www.cia.media.pl www.dzienniklodzki.pl www.bedekerlodz.blogspot.com www.pixabay.com/users/katrina_''s''-5565009/ www.publicdomainpictures.net www.lodz.pl www.policja.gov.pl www.auto-swiat.pl www.adresowo.pl www.sadyogrody.pl www.interia.pl Minął dziś pierwszy miesiąc nauczania zdalnego. Zaczynam tęsknić za życiem towarzyskim. Po zajęciach nie mogę wyjść na siłownię ponieważ „to za duże ryzyko, powinniśmy siedzieć w domu”… Paranoja.. Powoli zaczyna się to robić [[męczące]]. Byłem dziś w sklepie w celu zrobienia zakupów do domu. Niestety, nie udało zakupić ani cukru ani papieru toaletowego. Zaczynam odnosić wrażenie, że [[ludzie postradali rozum…]] (align:"==><===")[<img src="https://bi.im-g.pl/im/e8/c4/18/z25971688IHG,Pandemia-koronawirusa--Opustoszale-centrum-miasta-.jpg" width="630" height="430">] Mija drugi miesiąc pod znakiem pandemii. Odwołali mi koncert, na który czekałem od roku.. Jestem załamany, nie wiem kiedy będę mógł wrócić do normalnego życia. [[Płacz]] Chciałbym wyjść pobiegać, do parku albo do [[lasu]]. Niestety, dostaliśmy wskazówki aby unikać lasów, ponieważ możemy zbędnie ryzykować naszym zdrowiem. Lasy przecież są ogromne, wcale nie muszę mieć kontaktu z drugim człowiekiem? Może jednak powinienem zrobić coś dla siebie? W [[internecie]] jest przecież tyle użytecznych stron i poradników. Czas zainteresować się tym całym samorozwojem.Postanowiłem wyjść pobiegać po lesie. Kto nie ryzykuje, ten nie zyskuje! [[Biegnij przez las]] Moje nadzieje związane ze zdobyciem nowych umiejętności okazały się płonne. Zamiast oglądania pożytecznych samouczków na YouTube zacząłem przeglądać filmiki z żółtymi napisami dotyczące obecnego stanu rzeczy. Zagłębiając się coraz bardziej w ten temat, ostatecznie odnalazłem stronę [[lodzianiektorympandemiazniszczylazycie.pl]]. TOP 10 SKLEPÓW W KTÓRYCH MOŻE JESZCZE BYĆ PAPIER TOALETOWY CZY TO SPRAWKA KOSMITÓW? AMERYKAŃSCY NAUKOWCY MÓWIĄ: TAK!!! KRYSZTAŁY CHRONIĄCE PRZED WIRUSEM - KUP TERAZ (align:"==><===")[<img src="https://www.gov.pl/photo/format/5de2584c-d0e9-4cd4-9e16-17daa6aad8c5/resolution/729x308" width="729" height="308">] Jakościowy content, jak nic. Ta obsesja na punkcie papieru toaletowego jest nawet zabawna. Muszę zobaczyć czy to jest szersze zjawisko. [[Sprawdź facebooka]]Miałem dobre przeczucie. [[Media]] trąbią od samego rana o podobnych przypadkach na całym świecie. Okazuje się, że ludzie którzy nie stosowali się do obostrzeń, byli również odpowiedzialni za wykupienie papieru i cukru ze sklepów. (align:"==><===")[<img src="https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/8/88/Las_Murckowski.jpg" width="630" height="430">] Czuję wreszcie wiatr we włosach, czuję świeże powietrze. Nareszcie nie siedzę w domu! Jakie cudowne to uczucie! Jedyne czego mi teraz brakuje to spotkać się z moimi znajomymi… To ciągłe życie w izolacji staje się męczące. [[biegnij dalej]] Usłyszałem za mną trzask gałęzi. Przestraszyłem się trochę, ponieważ słyszałem, że służby państwa patrolują lasy i parki. Mandat to ostatnia rzecz, jaką bym teraz chciał dostać. Odwracam się i [[to co ujrzałem]] bardzo mnie zaskoczyło.Okazuje się, że to wcale nie były służby z przygotowanym już dla mnie mandatem. Nie jestem do końca pewien co to było, ale wyglądało trochę jak człowiek, lecz nie zachowywało się jak na człowieka przystało. Wydaje jakieś dziwne dźwięki, udało mi się zrozumieć dwa ledwo co słyszalne wyrazy – „Paper” i „cukier” -Hej o co chodzi? – Zapytałem -paaaaapieeeer, b-bbbraaaak papieeeeruuuu. – odpowiedział człowiek Ledwo co udało mi się zrozumieć o czym o mówi a już rzucił się w moim kierunku. Muszę uciekać zanim coś mi zrobi [[Uciekam]] Udało mi się uciec bezpiecznie do domu. Rany.. to było przerażające. Ten człowiek… Dopiero teraz do mnie dotarło, że miał owiniętą resztę rolki papieru toaletowego na rękawie. Może to nie jest jeden przypadek? Powinienem poszukać informacji w mediach na ten temat. [[Sprawdź facebooka]] Media donoszą o tym, że ludzie ci postradali zmysły. Ciągle szukają papieru i cukru. Rząd zwołał konferencję prasową na której ogłoszono [[stan zagrożenia]]. To wszystko wygląda jak jakaś epidemia zombie – pomyślałem. (align:"==><===")[<img src="https://bi.im-g.pl/im/f1/af/1a/z27981297AMP,Firma-Dekor-istniala-w-Lodzi-przez-58-lat--zamknel.jpg" width="630" height="430">] Od mojego wyjścia do lasu minęły trzy tygodnie. W ciągu tych trzech tygodni Łódź zmieniła się nie do poznania. Budynki popadły w ruiny, ludzie boją się wychodzić z domów, a ulice zapełnione są agresywnymi zarażonymi ciągle poszukującymi papieru i cukru. Mam wrażenie, że to wszystko jest początkiem końca. Pandemia chyba nigdy się nie skończy. Normalność nigdy już nie wróci. Wkroczyliśmy w [[erę apokalipsy]]. Nie pozostaje mi nic, tylko zacząć oszczędzać racje żywnościowe i spróbować jakoś związać koniec z końcem. Od opanowania Łodzi przez zarażonych minęły dwa miesiące. Rząd upadł. Znajomi, z którymi miałem jeszcze jakiś kontakt przez internet przestali uczestniczyć w [[zdalnych lekcjach]]. Obawiam się, że każdy z nas prędzej czy później z tego zrezygnuje. W czasach, w których po mieście przemieszcza się jedynie mała garstka odważnych kurierów, którzy rozwożą jedzenie pozostałym ocalałym. (align:"==><===")[<img src="https://cia.media.pl/files/2_8353_305_0561_.jpg" width="630" height="430">] Budynek stojący naprzeciw mojego mieszkania się zawalił. Zaczynam obawiać się o swoje życie. Kończą mi się zapasy. Chyba pora zagrać w jakąś grę. [[Zabij czas grając w grę]] Uruchomiłem komputer. Moją uwagę przykuły dwie ikonki umieszczone na środku pulpitu. żółta – przedstawiająca słonecznik – skrót uruchamiający symulator farmera Druga, Czerwona – Przedstawiająca czaszkę, grę poświęconą pokonywaniu demonów na Marsie. Którą grę uruchomić? [<img src="https://i.imgur.com/W61HgD3.png" width="60" height="60">][[Słonecznik->KP1]] [<img src="https://imgur.com/xTv7rj4.png" width="60" height="60">][[Czerwona czaszka->TP1]]Uff, podjąłem dobrą decyzję. Świat wraca do normy. Właśnie kończy się lockdown. Od jutra będę mógł wrócić do normalnego życia, chodzić na koncerty, na siłkę, spotykać się z ludźmi, chodzić po lokalach. Mogę też w końcu wrócić do pracy. Pytanie czy robienie kawek i praca wśród ludzi dalej mnie kręci. W końcu lockdown mnie trochę zmienił, pozamykałem się, przyzwyczaiłem do spokoju i samotności. Przełamuje się i [[wracam do pracy]] w kawiarni. Rezygnuje z dawnego życia i [[szukam nowej drogi]]. [[Zobacz zdobyte osiągnięcia -> achiki]]Kilka miesięcy temu wybuchła pandemia i właśnie trwa lockdown, który zmusił mnie do przejścia na tryb zdalny studiów i zawieszenia większości ulubionych aktywności. Straciłem pracę w kawiarni, musiałem zawiesić moją działalność influenserską (prowadzę popularnego instagrama gastropodróżniczego) i wrócić do domu rodzinnego, bo bez pracy nie stać mnie nawet na pastę do zębów, a co dopiero na własne mieszkanie. [[Kontynuuję prowadzenie Instagrama.]] [[Robię generalne przeszukanie domu rodzinnego]] w poszukiwaniu czegoś, co pomogłoby mi podreperować budżet. [[Zobacz zdobyte osiągnięcia -> achiki]] Postanowiłem odgrzać Instagrama, którego zawiesiłem przez pandemię. Do tej pory relacjonowałem tam potrawy z różnych restauracji i barów w Polsce i za granicą. [[Decyduję się podjąć działalność reportażową]]. Postanawiam odwiedzać miejsca, w których się stołowałem i relacjonować jak pandemia wpłynęła na ich biznes i życie. Uznałem, że może [[spróbuję nauczyć się gotować]] i na czas pandemii zmienię działalność gastropodróżniczą na kulinarną. Postaram się odtworzyć przepisy z moich najpopularniejszych postów i pokazać moim obserwującym jak zrobić te potrawy w domu. (align:"==><===")[<img src="https://i.imgur.com/hvaRko9.jpg" width="630" height="430">] Przekopując stare pudła na strychu wpadła mi w oko skrzynia niewiadomego pochodzenia. W środku znalazłem album ze zdjęciami rodzinnymi i ulotki z łódzkiego zoo. Co robią [[ulotki z zoo]] w skrzyni z rodzinnymi wspomnieniami? Nie ma tu nic, co mogłoby sie przydać. Sięgam po pudło z [[vintage ciuchami]].Kolejne dni mijają między wizytami w różnych miejscach. Odwiedzam bary, restauracje, kawiarnie i lokalne miejsca gastronomiczne. Widzę, jak pandemia odbija się na branży, jak wiele miejsc zamyka swoje podwoje na zawsze, a innym udaje się przetrwać dzięki wytrwałości i kreatywności. Jednak wraz z kolejnymi reportażami, zaczyna dojrzewać we mnie pewien dylemat. Czy moja działalność reportażowa jest wystarczająca, aby pomóc tym miejscom w trudnych czasach? Chociaż doceniam możliwość dzielenia się ich historiami i ukazywania ich sytuacji, coraz bardziej odczuwam potrzebę podjęcia dodatkowych działań, które mogą przyczynić się do ich ocalenia. [[Decyduję się pozostać wierny swojej działalności reportażowej]]. Przekazywanie historii i doświadczeń jest moim największym wkładem dla tych miejsc, które odwiedzam. Koncentruję się na starannym ukazywaniu trudności, z jakimi borykają się te miejsca, oraz ich siły i determinacji w radzeniu sobie z wyzwaniami. [[Postanawiam pomóc]]. (if:$e1 is false)[(set: $e1 to true)(set: $es to it +1)] Pomysł okazał się być totalną klapą. Najwyraźniej moi obserwatorzy lubią dobrze zjeść, ale nieszczególnie przepadają za gotowaniem. Straciłem 70% followersów. Jestem załamany. Lata budowania marki i zasięgów, wszystko to jak krew w piach. GAME OVER ENDING ODDAJ FARTUCHA ACHIEVED [[RETRY? ->TP1]] [[NO ->creditsy]] Całą swoją energię skupiłem na polepszaniu mojego warsztatu reportażowego. Pomysł okazał się być strzałem w dziesiątkę. Po wywiadzie w Pytaniu na Dzień Dobry zostałem zauważone przez prawdziwy świat gastronomii. Od tego momentu moje życie totalnie się zmieniło. Zaprzyjaźniłem się z Magdą Gessler, która zabierała mnie ze sobą na Kuchenne Rewolucje i na nagrania do Master Chefa. [<img src="https://i.imgur.com/ce2NVmt.png" width="330" height="430">] Dzięki znajomości z nią przybyło mi kilkaset tysięcy obserwujących. [[Ta sielanka nie trwała jednak długo]].(if:$e2 is false)[(set: $e2 to true)(set: $es to it +1)] Ostatecznie, po głębszym zastanowieniu, dotarło do mnie, że istnieje potrzeba większego zaangażowania w pomoc miejscom, które odwiedzam. Zamiast skupiać się wyłącznie na relacjonowaniu, postanowiłem działać aktywnie na rzecz tych biznesów. Zaczęło się od wspierania ich poprzez promocję na różnych platformach społecznościowych oraz organizację zbiórek pieniężnych. Szukałem również możliwości nawiązania współpracy z lokalnymi organizacjami, aby dostarczyć wsparcie finansowe i umożliwić rozszerzenie działalności tych miejsc. Zdecydowałem się również angażować się w lokalne inicjatywy społeczne, które miały na celu poprawę warunków życia i rozwoju społeczności. Zostałem mentorem dla młodych przedsiębiorców, organizuję warsztaty kulinarne i prowadzę kampanie edukacyjne na temat znaczenia lokalnej gastronomii. Dzięki temu, nie tylko przyczyniam się do rozwoju tych miejsc, ale także wzmacniam więzi społeczności lokalnej i promuję kulturę jedzenia. Spełniam się zawodowo i społecznie, a biznes się kręci. Jest dobrze. GAME OVER ENDING PRACA U PODSTAW ACHIEVED [[RETRY? ->TP1]] [[NO ->creditsy]] Pokłóciłem się z Magdą o pieniądze, przez co straciłem jej poparcie. Publicznie wytknęła mi pazerność i parcie na szkło. Wtedy usunęła mnie z obserwowanych na wszystkich profilach społecznościowych, a w ślad za nią poszli moi obserwatorzy. Moje pięć minut miało dobiegać końca. Zdecydowałem się [[pójść na wojnę]] i wyprzeć się wszystkiego, co mi zarzuciła Magda Gessler, a przy okazji zdemaskować oszustwa, jakich dopuszczają się twórcy Kuchennych Rewolucji i MasterChefa. Postanowiłem wziąć to na klatę i nagrałem godzinny [[filmik na YouTube z przeprosinami]], licząc że może tym uda mi się jakoś podratować moją reputację.Postanowiłem podjąć walkę i odpowiedzieć na zarzuty, jakie postawiła mi Magda Gessler. Odpaliłem publiczną kampanię, opisującą moje doświadczenia i wyjaśniającą, że moje działania były wynikiem nieporozumienia. Wkrótce po rozpoczęciu mojej kampanii, wiele osób zaczęło wyrażać swoje wsparcie. Inni twórcy kulinarni podzielili się swoimi historiami o problemach w branży, co podniosło świadomość publiczną na temat ukrytych aspektów showbiznesu kulinarnego. Początkowo był to mały głos w morzu informacji, ale z czasem [[dotarł do szerokiej publiczności.]][<img src="https://i.imgur.com/iJ04Goi.png">] Niestety ta decyzja tylko pogorszyła moją sytuację. Filmik zdobył dużą popularność, ale w złym znaczeniu tego słowa. Nikt nie uwierzył w szczerość moich intencji. Wyśmiało mnie kilka najpopularniejszych kanałów commentary. Pudelek też mnie nie oszczędził. Nie dość, że nie odzyskałem swoich obserwatorów ani szacunku Magdy, to jeszcze stałem się już [[absolutnym pośmiewiskiem całej Polski]] .(if:$e3 is false)[(set: $e3 to true)(set: $es to it +1)] Chciałem wycofać się ze świateł reflektorów, pousuwałem wszystkie oficjalne profile w social mediach, ale to nic nie dało. Codziennie ktoś rozpoznawał mnie na ulicy i śmiał mi się prosto w twarz, a po Internecie cały czas hulały memy z moją twarzą. Musiałem nawet odobserwować Make Life Harder, którzy też mieli niezły ubaw z całej tej sytuacji. Postanowiłem wyprowadzić się z kraju i uciąć kontakt ze wszystkimi znajomymi oraz rodziną. Teraz mieszkam w Kopenhadze i zarabiam na życie wożąc turystów rikszą. GAME OVER ENDING BEZ PRZEBACZENIA ACHIEVED [[RETRY? ->TP1]] [[NO ->creditsy]] Dzięki wsparciu i zainteresowaniu mediów moja kampania zyskała na sile. Ludzie zaczęli analizować zarówno Kuchenne Rewolucje, jak i MasterChefa, odkrywając pewne manipulacje i oszustwa w produkcji programów. Narastała dyskusja na temat uczciwości konkursów kulinarnych i prawdziwości prezentowanych historii. Po długim okresie walki medialnej i obnażania nieprawości w showbiznesie kulinarnym, uzyskałem znaczną liczbę zwolenników, którzy wierzyli w mnie i moje przekazy. Ostatecznie zebrałem wystarczające dowody, które potwierdziły moje twierdzenia o oszustwach w programach kulinarnych. Dzięki temu udało mi się przywrócić wiarygodność i zainteresowanie moją osobą. Uskrzydlony tymi wydarzeniami postanawiam [[napisać książkę]], w której jeszcze bardziej szczegółowo opisuję kulisy showbiznesu kulinarnego i jego manipulacje. Postanawiam nie angażować się więcej w dramy i [[pozostać przy działalności reportażowej]].Książka stała się bestsellerem. Moje szczęście jednak nie trwało zbyt długo. Ta decyzja przyniosła za sobą kolejne konsekwencje. Batalia ze światem gastro showbiznesu przeszła na kolejny level. Przestała być tylko internetową przegadywanką. Zostałem oficjalnie [[oskarżony]] o naruszenie prywatności i zniesławienie przez wpływowych producentów programów kulinarnych. (if:$e5 is false)[(set: $e5 to true)(set: $es to it +1)] Moja walka o prawdę zakończyła się sukcesem, a ja stałem się symbolem uczciwości w branży kulinarniej. Dzięki moim staraniom, wiele programów kulinarnych zaczęło działać uczciwie i zwiększać swoją przezroczystość. Moja postawa stała się wzorem dla innych twórców kulinarnych i inspirowała ich do prowadzenia swojej działalności z większą uczciwością i etyką. Moja popularność w branży wzrosła, a ja stałem się jeszcze bardziej popularny. Zdecydowałem się pozostać przy swojej dotychczasowej działalności, relacjonując życie i problemy miejsc gastronomicznych. Moje doświadczenia pomogły mi zrozumieć, jak ważna jest uczciwość w pracy i jak niesprawiedliwy jest świat showbiznesu. Dobrze mi tu, gdzie jestem i z tym co robię. GAME OVER ENDING KULINARNE REWOLUCJE ACHIEVED [[RETRY? ->TP1]] [[NO ->creditsy]] (if:$e4 is false)[(set: $e4 to true)(set: $es to it +1)] (align:"==><===")[<img src="http://4.bp.blogspot.com/-rJylmItQBck/UsH2pZaC94I/AAAAAAAAZYc/ufsWkpCwH-o/s1600/10.JPG" width="630" height="430">] Pomimo braku dowodów i moich twardych argumentów, sąd wydał niekorzystny dla mnie wyrok, co doprowadziło do mojej reputacyjnej i zawodowej zguby. Pomimo prób obrony, nie jestem już w stanie odbudować swojej karierę i odzyskać zaufania społeczności gastronomicznej. Przez liczne procesy straciłem praktycznie wszystkie pieniądze, które przyniosła mi sława. Wróciłem do punktu wyjścia. GAME OVER ENDING I FOUGHT THE LAW ACHIEVED [[RETRY? ->TP1]] [[NO ->creditsy]] (align:"==><===")[<img src="https://i.imgur.com/8ksFuwC.png" width="630" height="430">] Moją uwagę przyciągnęło zdjęcie mrówkojada znajdujące się na jednej z ulotek. Z jakiegoś powodu miał na sobie śliniak z logiem baru mlecznego Pieczarka. Nie wiedziałem, że w łódzkim zoo mają mrówkojady. A co dopiero mrówkojady stołujące się w barach mlecznych Zaintrygowany tematem wygooglowałem bar mleczny Pieczarka. Dowiedziałem się, że odbywają się w nim cykliczne nielegalne zloty organizacji odpowiadającej za foliarską stronę lodzianiektorympandemiazniszczylazycie.pl. Mam smaka na zrobienie zadymy. Może [[wybiorę się na spotkanie foliarzy]] i powkurzam ich trochę. Przy okazji sprawdziłem też [[sprawę mrówkojada]]. (align:"==><===")[<img src="https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/7/7f/Bib_MET_CI41.15.22.jpg" width="430" height="430">] Znalazłem tam niezłe perełki. Założyłem konto na Vinted i dołączyłem do STD - Stowarzyszenia Taniego Dripu. Stare swetry okazały się strzałem w dziesiątkę. Korzystając z zasięgów mojego Insta dorobiłem się takiego siana, że wystarczyło na opłacenie mieszkania do [[końca lockdownu->KP1]]. Następnego dnia wybrałem się na spotkanie foliarzy. Oczywiście nikt tam nie miał maseczki. Ja swoją też musiałem ściągnąć przed wejściem, żeby nie wzbudzać podejrzeń. W trakcie spotkania starałem się zadawać im kłopotliwe pytania, ale zaskakująco dobrze radzili sobie z odbijaniem moich zaczepek. Trochę się zawiodłem, myślałem, że będę się dużo lepiej bawić. Po trzech godzinach spotkanie dobiegło końca i wróciłem do domu. Po dwóch dniach od spotkania foliarzy, pojawiły się u mnie dziwne objawy. Codziennie towarzyszył mi jakiś taki niepokój. Po czasie już mimowolnie gromadziłem różnego rodzaju zasoby. Przy każdej wizycie w sklepie, poza produktami z przygotowanej listy zakupów, chowałem do koszyka jeszcze paczkę papieru toaletowego i zgrzewkę cukru. Moim rodzicom też się udzieliło - przerobili nawet garderobę na spiżarnię, w której teraz chowamy zapasy. Nie wiadomo kiedy pandemia dobiegnie końca, nie wiemy ile będziemy musieli spędzić w odosobnieniu. Boimy się, że niebawem w sklepach zabraknie produktów, aż wreszcie zostaną pozamykane na amen. [[Przyszłość jest niepewna, a ja nie mogę przestać o tym myśleć... ->erę apokalipsy]](align:"==><===")[<img src="https://www.publicdomainpictures.net/pictures/340000/velka/giant-anteater-15910910417yH.jpg" width="630" height="430">] Okazało się, że w łódzkim zoo w rzeczy samej mieszkał kiedyś mrówkojad o imieniu Agatka, ale w roku 2002 jeden z wolontariuszy zapomniał zabezpieczyć jego klatkę, przez co mrówkojad uciekł. Błąkał się przez kilka dni po mieście, aż wreszcie zginął tragicznie pod kołami autobusu nr 64. Od tamtego czasu po mieście krąży legenda, że duch rzeczonego mrówkojada od czasu do czasu objawia się studentom politologii francuskiej, którym ktoś złamał serce. Znam jednego studenta politologii francuskiej, który niedawno rozstał się z dziewczyną. Słyszałem, że zdradziła go z motorniczym. Na pewno jest roztrzęsiony. [[Zapytam go o tego mrówkojada.]]Następnego dnia zadzwoniłem do Kordiana. Powiedział, że to nie jest rozmowa na telefon. Zaproponował spotkanie w Parku Źródliska i poprosił o dyskrecję. Wychodząc z domu, powiedziałem rodzicom, że idę na samotny spacer do parku, żeby uniknąć kłopotliwych pytań. Trochę się oburzyli, w końcu obostrzenia zabraniają spacerów, ale ostatecznie przekonałem ich, że będę ostrożny i odpuścili. Jadę na spotkanie [[rowerem]]. Jadę na spotkanie [[autobusem]]. (align:"==><===")[<img src="https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/f/f8/%C5%81%C3%B3d%C5%BA_park_%C5%B9r%C3%B3dliska_%28a%29.JPG" width="630" height="430">] Docieram na miejsce. Zauważam Kordiana siedzącego przy stawie i karmiącego kaczki. Podchodzę bliżej. Widzę, że wpatruje się w jedno konkretne miejsce, gdzie nikogo nie ma i i słyszę, że z kimś rozmawia. Nie zdradzając swojej obecności próbuję [[przysłuchać się rozmowie]]. Pewnie gada do siebie. Słyszał(m, że po rozstaniu trochę mu odbiło. [[Podchodzę się przywitać]].Wsiadam do autobusu nr 64, który dowiezie mnie do parku. To ten sam autobus, pod którego kołami zginął mrówkojad. Zasłuchuję się w muzykę lecącą w słuchawkach. Po przejechaniu kilku przystanków słyszę głośny huk i odczuwam wstrząs. Patrzymy po sobie z pasażerami przerażeni. Autobus potrącił przechodnia. Wychodząc z autobusu spojrzałem w stronę nieszczęśliwca, który padł ofiarą wypadku. Wryło mnie w ziemię. To Kordian. Odszedł, zanim straże zdążyły dojechać na miejsce. Tajemnicę ducha mrówkojada i klątwy autobusu nr 64 zabrał ze sobą do [[grobu]]. (if:$e6 is false)[(set: $e6 to true)(set: $es to it +1)] (align:"==><===")[<img src="https://uml.lodz.pl/files/public/_processed_/a/c/csm_Stary_Cmentarz_2020_02_a4c0b40db0.jpg" width="630" height="430">] Minęło 25 lat od śmierci Kordiana. Przez cały ten czas szukałem informacji i rozmawiałem z możliwymi świadkami , którym mrówkojad mógł się kiedyś objawić. Bezskutecznie. Stało się to moją obsesją i jedynym sensem życia. Wciąż mam nadzieję i łudzę się, że kiedyś wreszcie dowiem się o co tak naprawdę w tym chodzi. GAME OVER ENDING COLD CASE ACHIEVED [[RETRY? ->TP1]] [[NO ->creditsy]] Zaraz, czy to... O kurczę! Kordian chyba rozmawia z duchem mrówkojada. Mówi coś o swoim rozstaniu. Słyszę jego zapewnienia, że to nie jego wina. Co dziwne, cały czas powtarzał imię Dagmara, mimo że jego dziewczyna to była Monika. Postanowiłem włączyć się do rozmowy i dowiedzieć o co chodzi. Przyznaje że podsłuchałem rozmowę i [[pytam go o Monikę.->Prosto z mostu zadaję pytanie o mrówkojada.]] Liczę żę sprawa mrówkojada wyjdzie naturalnie. [[Udaje że dopiero przyszedłem i nic nie słyszałem.]] Pytam wprost o co chodzi z duchem mrówkojada.Podchodzę do Kordiana i zbijam z nim piątkę. Wygląda na mocno styranego. Podkrążone oczy, rozbiegany wzrok, trzęsące ręce. [[Pytam czy wszystko u niego w porządku]]. [[Prosto z mostu zadaję pytanie o mrówkojada]]. (if:$e8 is false)[(set: $e8 to true)(set: $es to it +1)] Kordian jest speszony bezpośrednim pytaniem i zamyka się w sobie. Przez parę minut siedzimy w ciszy, on wpatruje się w ziemię. Po chwili wstaje i bez słowa odchodzi w pośpiechu. Nic nie załatwiłem. Posiedziałem jeszcze chwilę nad stawem, oglądając kaczki. Nagle znikąd pojawił się patrol policji. Nie udało mi się sensownie usprawiedliwić swojej obecności poza domem i dostałem mandat na 1000zł. Skutecznie zabiło to moją ciekawość i zrezygnowany zdecydowałem się porzucić temat. Jutro poszukam pracy na olx. GAME OVER ENDING PERSWAZJA: ZERO ACHIEVED [[RETRY? ->TP1]] Kordian opowiedział mi, że odkąd zaczęły się zawirowania w jego życiu prywatnym zaczął widywać mrówkojada w różnych miejscach. Najpierw z daleka i tylko w okolicy przystanków autobusowych. Zazwyczaj nie robił nic specjalnego, po prostu stał i się na niego patrzył. Ostatnio zaczął pojawiać się przy jego domu i wyglądał jakby szukał mrówek w jego śmietniku. Dziwnie zaczęło się robić dopiero po czasie. Mrówkojad się trochę oswoił. Zaczął skracać dystans, a później nawet zaczął mówić. Był ewidentnie zainteresowany autobusami, ostatnio nawet przeglądał na komputerze Kordiana rozkład jazdy autobusu nr 64. Gdy Kordian próbował spytać mrówkojada o co chodzi, ten tylko machał dzióbkiem w kierunku drzwi i wyglądał jakby chciał go gdzieś zaprowadzić. Wczoraj rano Kordian już nie wytrzymał i za nim poszedł. Był w szoku gdy rozpoznał staw. Wytłumaczył mu że tu z nim zerwała jego pierwsza miłość, Monika. Gdy przyszedłem próbował się dowiedzieć czemu duch zabrał go do miejsca związanego z inną dziewczyną, skoro zaczął pojawiać sie dopiero po jego rozstaniu z Dagą. Skoro Kordian sam nie wiedział nic więcej na temat tego dziwnego zjawiska, ustaliliśmy, że odezwie się do mnie, gdy tylko się czegoś dowie. Rozstaliśmy się, ale [[pozostaliśmy w kontakcie]].Kordian lekko zdziwiony tym pytaniem zaczął opowiadać mi o swoim życiu, rozpaczy po odejściu ukochanej i tym jak pogorszył się jego stan psychiczny w ostatnich tygodniach. Narzekał na komunikację publiczną w Łodzi, na to, że tutaj nawet tramwaje się spóźniają, bo stoją w korkach razem z samochodami, na wysokie ceny kar za brak biletu i bezduszność kanarów. Najbardziej jednak był cięty na motorniczych, którzy jego zdaniem m.in. powinni taranować samochody, zastawiające torowiska w godzinach szczytu. Przyznał, że od rozstania ani razu nie wsiadł do tramwaju i wszędzie porusza się pieszo, taksówkami, rowerami albo hulajnogami. [[Rozmawialiśmy tak parę godzin]], Kordian wyraźnie potrzebował się wygadać.(if:$e8 is false)[(set: $e8 to true)(set: $es to it +1)] Kordian jest speszony bezpośrednim pytaniem i zamyka się w sobie. Przez parę minut siedzimy w ciszy, on wpatruje się w ziemię. Po chwili wstaje i bez słowa odchodzi w pośpiechu. Nic nie załatwiłem. Posiedziałem jeszcze chwilę nad stawem, oglądając kaczki. Nagle znikąd pojawił się patrol policji. Nie udało mi się sensownie usprawiedliwić swojej obecności poza domem i dostałem mandat na 1000zł. Skutecznie zabiło to moją ciekawość i zrezygnowany zdecydowałem się porzucić temat. Jutro poszukam pracy na olx. GAME OVER ENDING PERSWAZJA: ZERO ACHIEVED [[RETRY? ->TP1]] (if:$e7 is false)[(set: $e7 to true)(set: $es to it +1)] Zauważyłem, że dużo informacji, które wypluwa nie klei się ze sobą. Gdy słońce już zaszło i chłód zaczął nas wyganiać do domu pożegnaliśmy się, a Kordian podziękował mi za spotkanie. Powiedział, że od dawna jego jedynym przyjacielem, któremu mógł opowiedzieć to, co leżało mu na sercu był duch mrówkojada. Nasze spotkanie dało mi do myślenia. Kordian nie jest w najlepszym stanie. Dotarło do mnie, że historia z mrówkojadem to tylko miejska legenda, którą Kordian wziął za bardzo na poważnie. Nie ma żadnego ducha mrówkojada. Są tylko miejskie historie i urojenia Kordiana. Wróciłem do domu zadowolony, że udało mi się rozwikłać zagadkę. GAME OVER ENDING ZAGADKA ROZWIĄZANA(?) ACHIEVED [[RETRY? ->TP1]] Mijały tygodnie, później miesiące. Mrówkojad całkowicie zniknął. Kordian cały czas utrzymuje, że ostatni raz widział go dzień przed naszym spotkaniem. Już nigdy nie dowiedziałem się o co chodzi z mrówkojadem. Na początku nie byłem przekonany czy Kordian mówi prawdę, czy po prostu z jakiegoś powodu ukrywa przede mną swoją znajomość ze zwierzem. Nasza relacja bardzo poszła do przodu, zostaliśmy dobrymi przyjaciółmi, więc postanowiłem mu zaufać. Minęło dużo czasu, już dawno porzuciliśmy temat mrówkojada. Być może ten doprowadził go nad ten staw, bo wiedział, że tam rozpocznie się nasza przyjaźń, a Kordian był w takim stanie, że [[bardzo potrzebował przyjaciela]]. (if:$e9 is false)[(set: $e9 to true)(set: $es to it +1)] (align:"==><===")[<img src="https://i.imgur.com/jbvNAYv.png" width="630" height="430">] Jego stan stanowczo się polepszył, odkąd się zaprzyjaźniliśmy i często powtarza mi o tym, jaki jest wdzięczny, że mnie ma. Być może mrówkojad to był tylko wytwór jego wyobraźni, który pomagał mu przetrwać ten trudny czas po rozstaniu, a gdy już poznał mnie, mrówkojad przestał mu być potrzebny. Tego nigdy się nie dowiemy. Wiem jednak, że ja też jestem wdzięczny, bądź co bądź, mrówkojadowi za to, że złączył mnie i Kordiana. Poza przyjacielem, zyskałem też pracę, bo tata Kordiana zatrudnił mnie w swojej firmie. Jest dobrze. GAME OVER ENDING PRZYJAŹŃ CENNIEJSZA OD MRÓWKOJADÓW ACHIEVED [[RETRY? ->TP1]] [[NO ->creditsy]] Wróciłem do starej pracy. To była dobra decyzja. Znowu nabieram wiatru w żagle, otwieram się na ludzi, rozwijam zawodowo. Niespodziewanie wydarzyło się coś, o czym zawsze marzyłem. [[Zakochałem się]] we wspaniałej dziewczynie. Dostałem [[fantastyczną ofertę pracy]].To jest najgorszy czas w moim życiu. Nie wiem co ze sobą zrobić, nie mogę znaleźć sensu życia, celu do którego będę dążył. Czasem pojawiam się na studiach, ale do tego też straciłem serce. Tylko leże w łóżku u starych w domu, oglądam seriale i zagłębiam się w najdalsze zakątki [[internetu]] . Jest to miłość od pierwszego wejrzenia. Ta dziewczyna jest niesamowita. Ma na imię Kalina. Jest piękna, zabawna, inteligentna. Jest też studentką biologii. Nigdy nie widziałem, żeby ktoś z taką pasją opowiadał o czymkolwiek, jak ona o swoich studiach. Układa nam się wspaniale. Dziś zaprosiła mnie na kolacje do siebie. Spędzaliśmy naprawdę miło czas. W pewnym momencie musiałem skoczyć do toalety. Była na końcu korytarza. Jednak moją uwagę przykuły drzwi obok. Były zamknięte, a spod nich wydobywała się przerażająca niebieska łuna. [[Otworzyłem]] tajemnicze drzwi, nie mogłem się powstrzymać. Skorzystałem z toalety i szybko do niej [[wróciłem]]. Nie chciałem przekroczyć jej granic i stracić jej zaufania. Zostałem managerem mojego ukochanego baru mlecznego- Pieczarka. Zawsze chciałem zrobić z niego wyjątkowe miejsce. Poznałem tam naprawdę wspaniałych ludzi. (align:"==><===")[<img src="https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/4/40/Pieczarka_polowa_vongrzanka.JPG" width="430" height="630">] Wyjątkowo zaintrygowała mnie pewna regularnie pojawiająca się tam grupa. Zaczęło się normalnie, od wspólnych petów i small talków. Po jakimś czasie zdobyłem ich zaufanie i dowiedziałem się co jest prawdziwym celem ich spotkań. Otworzyło mi to oczy. Opowiedzieli mi w skrócie o tym, kto ich zdaniem stworzył wirusa, przez którego mój świat na prawie rok zamarł. Zaprosili też mnie na [[spotkanie->pójdę tam]], na którym opowiedzą mi wszystko. Decyzje podjąłem bez zawahania.Spotkanie było naprawdę intrygujące. Zostałem bardzo ciepło powitany. Poczułem się jak wśród swoich. Po grzecznościowym wstępie, jeden z członków opowiedział mi niesamowitą historię o ugrupowaniu [[Wolnych Tynkarzy]]. Wszystko zaczęło dziać się nagle. Zaczął wyć alarm. Nie wierzyłem w to co widzę. To była scena jak z filmu. Laboratorium Dextera. Wszędzie probówki i inne sprzęty chemiczne z bulgoczącymi płynami, które znam tylko z filmów. W dodatku było tam pełno. martwych nietoperzy, które otaczały zwłoki mrówkojada. Zacząłem dodawać dwa do dwóch. Nie wiedziałem co mam robić. Wiedziałem, że zjawi się za ułamki sekund. [[Uwierzyłem w jej dobre intencję]]. Musiałem. Przecież naprawdę chcę to naprawić, a ja ją kocham i chcę jej pomóc. Nie mogłem jej tego wybaczyć. Musiałem to zgłosić. Bez słowa wyszedłem z mieszkania i udałem się prosto na posterunek [[policji]]. (if:$e10 is false)[(set: $e10 to true)(set: $es to it +1)] Nigdy nie dowiedziałem się, co za tymi drzwiami było. Moja luba kilka dni później zmieniła mieszkanie. Jednak to była dobra decyzja. Zbudowaliśmy wspaniały związek. To była prawdziwa miłość, wzięliśmy ślub i adoptowaliśmy mrówkojada. Rozpocząłem swoje stateczne i szczęśliwe życie. Pandemia nigdy nie wróciła. Jest dobrze. GAME OVER ENDING IGNORANCJA JEST BŁOGOSŁAWIEŃSTWEM ACHIEVED [[RETRY? ->KP1]] [[NO ->creditsy]] Rozpoczęliśmy prace nad antidotum. Kalina chciała do tego wykorzystać komórki macierzyste mrówkojada. Trochę mnie to mierziło, ale wiedziałem że działamy w słusznej sprawie. Przeszedłem ekstremalne szkolenie, naprawdę się starałem. Pewnego dnia, wycieńczony ciągłymi pracami, wykonując monotonne zadania zgodnie z poleceniami, postanowiłem przy tym zjeść. Pech chciał, że okruszek mojej bułki wpadł do antidotum, Byłem przerażony. Miałem świadomość, że prawdopodobnie właśnie zaprzepaściłem całą naszą pracę. [<img src="https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/6/61/Angielka.JPG/1024px-Angielka.JPG" width="120" height="120">][[Angielka]] [<img src="https://uml.lodz.pl/files/public/_processed_/a/3/csm_zulik-chlebek-turecki-gdzie-kupic-lodz_e814848d61.jpg" width="120" height="120">][[Żulik]] (align:"==><===")[<img src="http://bip.lodz.kmp.policja.gov.pl/dokumenty/zalaczniki/320/320-35412_g.jpg" width="630" height="430">] (if:$e11 is false)[(set: $e11 to true)(set: $es to it +1)] Na posterunku wzięli mnie za szaleńca. Nikt nie chciał mi uwierzyć. Wróciłem więc do domu z świadomością, że straciłem miłość życia. Po jakimś czasie stan pandemii został odwołany. Nidy się nie dowiedziałem, czy mówiła prawdę. GAME OVER ENDING NAJWYŻSZA FORMA DOJRZAŁOŚCI OBYWATELSKIEJ ACHIEVED [[RETRY? ->KP1]] [[NO ->creditsy]] Tak, do probówki wpadł mi okruszek angielki. Wtedy przyszła ona. Po szybkiej analizie sytuacji, załamała się. Zamiast antidotum, stworzyliśmy [[kolejnego wirusa->erę apokalipsy]], jeszcze bardziej niebezpiecznego. Już nic nie dało się zrobić.(if:$e12 is false)[(set: $e12 to true)(set: $es to it +1)] Okruszek żulika w probówce niespodziewanie okazał się składnikiem, którego brakowało. Udało się znaleźć antidotum. Wirus nigdy nie wrócił, a my zbudowaliśmy wspaniały związek. To była prawdziwa miłość, wzięliśmy ślub i adoptowaliśmy mrówkojada. Jest dobrze. GAME OVER ENDING I ŻYLI DŁUGO I SZCZĘŚLIWIE ACHIEVED [[RETRY? ->KP1]] [[NO ->creditsy]] Buszując po internecie, znalazłem dziś na prawdę ciekawą stronę: łodzianiektorympandemiazniszczylazycie.pl. Czytając kolejne wpisy, poczułem że to o mnie. Cały dzień ją przeglądałem i czatowałem z innymi jej użytkownikami. Naprawdę się wkręciłem. Oni jednak wiedzieli coś, czego ja nie wiedziałem. Nie chcieli o tym mówić w internecie. Zaprosili mnie na spotkanie na żywo. W czwartek o 15 w barze Pieczarka. Nie mam nic do stracenia, [[pójdę tam]]. To wszystko brzmi trochę jak jedna wielka teoria spiskowa. Nie chcę wchodzić w takie rzeczy. Chyba [[pora się ogarnąć]]. (align:"==><===")[<img src="https://uml.lodz.pl/files/public/_processed_/e/2/csm_biura-new-york-hilton-lodz__2__5ba4dce8e9.jpg" width="630" height="430">]) Wziąłem za studia, wróciłem do pracy, zaczęło się jakoś układać. Jednak nie na długo. Tuż po wakacjach nadeszła kolejna fala. Znów wszystko zamknęli. [[Lockdown wrócił.->TP1]]W czasach głębokiej komuny, kiedy wszystko było państwowe, powstała ta nielegalna grupa. Chcieli być niezależni od Państwa, uważali że tynk nie powinien być zniewolony przez rozbuchany aparat partyjny. Wiele lat działali na rzecz sprawy, poświęcając się do reszty. W końcu się udało. Ustrój się zmienił. Początkową radość szybko zastąpiło niedające o sobie zapomnieć poczucie pustki. Członkowie ugrupowania nie potrafili sobie z tym poradzić, stracili sens istnienia. Przetrwali, jednak jak Batman bez Jokera, nie mieli z kim walczyć. Po wielu latach prób ustalenia co dalej, wpadli na pomysł. Postanowili doprowadzić do sytuacji w której świat znajdzie się na skraju. Wiedzieli, że tylko wtedy Państwo z powrotem zacznie zaciskać pętle nad obywatelami, oni odzyskają swojego nemezis, a walka z nim stanie się ponownie ich sensem życia. Stworzyli w tym celu niebezpiecznego wirusa, SARS-CoV-2 i zarazili nim cały świat. Jednak gdy lockdown się skończył, a ograniczenia ustały, postanowili pójść jeszcze dalej i stworzyć [[jeszcze groźniejszego przeciwnika]] .Dowiedziałem się, że też, że właśnie łodzianiektorympandemiazniszczylazycie.pl chcą ich powstrzymać. Aby dołączyć do nich muszę wykonać misje. Moi nowi kompani odkryli dziwny obiekt na ogródkach działkowych przy ulicy Okulskiej. Sami nie mogą tam iść, Wolni Tynkarze mają ich na oku. Tylko ja mogę się dowiedzieć, co to naprawdę jest. Naprawdę mi zależy, [[wchodzę w to]]. To zbyt niebezpieczne, [[peniam ->pora się ogarnąć]]. (align:"==><===")[<img src="https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/2/24/Brzezi%C5%84ska_Street_in_%C5%81%C3%B3d%C5%BA_2020.jpg" width="630" height="430">] Wstałem dzisiaj skoro świt. Napędzała mnie adrenalina. Szybko się zebrałem i wsiadłem na mój rower. Kierowałem się na północ. Następnie skręciłem w lewo w ulicę Pomorską. Po 270 metrach skręciłem w prawo, w ul. Tamka, a następnie gdy skończyła mi się droga, ponownie w prawo, w Telefoniczną, żeby zaledwie po 170 metrach skręcić w lewo w Doły. Następnie skręciłem w prawo w Smutną, a potem od razu w lewo w Łomnicką. Gdy dojechałem do Brzezińskiej, skręciłem w prawo. Przede mną był ogromny korek. Trochę w nim postałem, jednak bardzo mnie nosiło. Miałem dwie opcje, postać chwilę za autami, wziąć kilka wdechów i na spokojnie dojechać i rozpocząć zwiady, albo nadrobić trochę trasy, ale przynajmniej nie stać w miejscu i skręcić w Janosika. Postanowiłem nie tracić sił i [[chwilę poczekać.]] Za bardzo mnie nosiło, [[skręciłem]] w Janosika. Korek szybko się rozluźnił i po chwili byłem na miejscu. Przypiąłem rower przy bramce i rozpocząłem misje. (align:"==><===")[<img src="https://s2.adresowa.pl/oi/77/58/1ff2c0_85e0_big-dzialka-rekreacyjna-lodz-lodz.jpg" width="630" height="430">] Powoli spacerowałem między ogródkami, jakbym się rozglądał, zastanawiał nad zakupem. Nawet zaczepiłem jedną starszą panią i zapytałem czy wie coś o działce na sprzedaż. Chciałem zachować wszelkie pozory. Wtedy moją uwagę przykuł dziwny obiekt. Szklarnia calusieńka pomalowana na czarno. Wyróżniała się na tle innych. Intuicja mi podpowiadała, że to to czego szukam. [[To moja chwila]], musiałem tam wejść. Rozejrzałem się, po szybkiej analizie sytuacji zdałem sobie sprawę jak komiczne jest to co robię. Jeszcze przestraszę jakiegoś dziadka, doglądającego swoich roślin. [[Postanowiłem wrócić do domu. ->pora się ogarnąć]][<img src="https://i.imgur.com/kR5p3Pa.png" width="830" height="430">] Miejski autobus "driftował" w Łodzi. Ślizgawka na drogach [Wideo] (auto-swiat.pl) (if:$e13 is false)[(set: $e13 to true)(set: $es to it +1)] Z relacji świadków: Chwilę przed godziną 8, młody chłopak rozpędzony na rowerze wpadł prosto pod koła, spóźnionego jak zawsze autobusu numer 64. Nie miał szans na przeżycie. GAME OVER ENDING ROADKILL ACHIEVED [[RETRY? ->KP1]] [[NO ->creditsy]] Wszedłem. To co widzę rozwiewa moje wszystkie wątpliwości. Jest to [[Wielki ołtarz]]. [[Zwykła szklarnia pełna pomidorów]].Ołtarz był otoczony zakapturzonymi seniorami. To musieli być Wolni Tynkarze. Na jego środku leżała skrępowana ofiara- biedny mrówkojad. Domyśliłem się, że to ten skradziony kilka dni temu z łódzkiego Orientarium, a oni pewnie próbują go wykorzystać do stworzenia nowego wirusa. Nie mogłem uwierzyć w to co widzę. To wszystko była prawda. I jeszcze ten biedny mrówkojad. Musiałem szybko działać. Postanowiłem po prostu [[pogadać]] z tą grupą dziadków. Szybko [[rzuciłem się]] w stronę ołtarza. (align:"==><===")[<img src="https://pliki.sadyogrody.pl/i/00/07/90/000790_r0_980.jpg" width="630" height="430">] (if:$e14 is false)[(set: $e14 to true)(set: $es to it +1)] W taki sposób dałem się omamić teoriami spiskowymi. Było mi szczerze wstyd. Zrozumiałem wtedy, że jedyną drogą do pokonania pandemii jest przestrzeganie restrykcji i przede wszystkim szczepienia. Postanowiłem wrócić do zapomnianej pasji, założyłem nowego bloga- szczepmysię.pl. Osiągnąłem ogromny sukces, rozwiałem wątpliwości dotyczące szczepień, milionów osób. Edukacja w tym zakresie stała się moim sensem życia i pracą. Został obwieszczony koniec pandemii. Jest dobrze. GAME OVER ENDING NAUKA - LUBIE TO ACHIEVED [[RETRY? ->KP1]] [[NO ->creditsy]] Nie byłem pewny czy to się uda. W końcu żyli wiele lat w tęsknocie za dawnym życiem. Postanowiłem podzielić się z nimi swoją historią. Opowiedziałem o swoim doświadczeniu pandemii, o tym że wiem, jak to jest stracić sens życia. Postanowiłem im zaproponować alternatywę. [[Udało się]]. Już następnego dnia organizacja zmieniła nazwę, a ja stanąłem na jej czele. Zostaliśmy dumnymi Wolnymi Ogrodnikami,zieloną bojówką, która nielegalnie rozkuwała beton, siała łąki i sadziła drzewa. Dzięki nam po kolei Plac dąbrowskiego, Plac Wolności, Stare Polesie, a następnie cała Łódź stała się jednym wielkim ogrodem. Mrówkojada natomiast zaadoptowałem i stał się moim najlepszym przyjacielem. Udało mi się wypuścić mrówkojada i samemu uciec. Myślałem, że ich powstrzymałem. Niestety okazało się, że zwierzątko zostało już poddane mutacji i rozniosło po świecie nowego wirusa. [[To był początek końca. ->erę apokalipsy]] Już następnego dnia organizacja zmieniła nazwę, a ja stanąłem na jej czele. Zostaliśmy dumnymi Wolnymi Ogrodnikami, zieloną bojówką, która nielegalnie rozkuwała beton, siała łąki i sadziła drzewa. (align:"==><===")[<img src="https://i.imgur.com/VG46JYr.png" width="630" height="430">] (if:$e15 is false)[(set: $e15 to true)(set: $es to it +1)] Dzięki nam po kolei Plac Dąbrowskiego, Plac Wolności, Stare Polesie, a następnie cała Łódź stała się jednym wielkim ogrodem. Mrówkojada natomiast zaadoptowałem i stał się on moim najlepszym przyjacielem. Jest dobrze. GAME OVER ENDING ZIELONA UTOPIA ACHIEVED [[RETRY? ->KP1]] [[NO ->creditsy]]